Ostra białaczka szpikowa. „Szanse na wyleczenie ma 50-60 proc. chorych”
Czy w dzisiejszych czasach ostra białaczka szpikowa może być skutecznie leczona? Kim są pacjenci określani jako „fit” i „unfit” w kontekście terapii? Jakie nowoczesne leki są obecnie dostępne i kto kwalifikuje się do przeszczepu szpiku kostnego? O tych i wielu innych aspektach leczenia AML rozmawiamy w podcaście Moja Recepta na Zdrowie z prof. Agnieszką Wierzbowską, hematologiem z Oddziału Hematologii i Transplantologii Szpitala im. Kopernika w Łodzi.
Ostra białaczka szpikowa. Dwie grupy chorych i dwa typy leczenia
Ostra białaczka szpikowa to trudna diagnoza. Jedna z trudniejszych, które może być nam dane usłyszeć. – W ciągu ostatnich dwóch dekad zmieniło się bardzo dużo, jeśli chodzi o leczenie ostrej białaczki szpikowej. Jeszcze 20-30 lat temu rokowanie w tej chorobie było bardzo niepomyślne. W tej chwili obserwujemy istotną poprawę rokowania w ostrej białaczce szpikowej – mówi w podcaście Moja Recepta na Zdrowie prof. Agnieszka Wierzbowska, hematolog z Oddziału Hematologii i Transplantologii Szpitala im. Kopernika w Łodzi.
- Średnio szanse na wyleczenie z ostrej białaczki szpikowej ma od około 50 do 60 proc. chorych. Niemniej jednak te szanse zależą w dużym stopniu od genetyki. Przy wyborze opcji terapeutycznej, zawsze w pierwszej kolejności musimy zidentyfikować tych pacjentów, którzy mogą być kandydatami do leczenia za pomocą tak zwanej intensywnej chemioterapii. To są zazwyczaj osoby młodsze, w dobrym stanie ogólnym, bez istotnych chorób współistniejących. Przy czym mówiąc młodsze, mam na myśli chorych poniżej sześćdziesiątego piątego, a nawet poniżej siedemdziesiątego roku życia – opowiada ekspertka. Wiek biologiczny nie jest jednak jedynym czynnikiem, który definiuje, kto kwalifikuje się do intensywniejszego leczenia. Ważniejszy jest stan ogólny pacjenta, jego choroby współtowarzyszące, wola i determinacja.
Kim w tym kontekście są chorzy „fit” i „unfit”? - Fit, czyli chorzy, w dobrym stanie ogólnym, bez chorób dodatkowych, którzy bezpiecznie mogą otrzymać intensywną chemioterapię lub czasami, jeśli istnieje potrzeba, również przeszczepienie macierzystych komórek i odtwórczych, potocznie nazywane przeszczepem szpiku – tłumaczy lekarka z Oddziału Hematologii i Transplantologii Szpitala im. Kopernika w Łodzi.
Białaczka szpikowa to choroba osób starszych. To osoby powyżej sześćdziesiątego roku życia i niestety część z nich nie będzie spełniała kryteriów dla intensywnego leczenia. Zmagają się bowiem z licznymi chorobami układu krążenia, mają nadciśnienie, cukrzycę. - Jeszcze szereg innych komplikacji, które uniemożliwiają podanie intensywnej chemioterapii. I właśnie tych chorych nazywamy takim pojęciem unfit, czyli chorzy, którzy do intensywnej chemioterapii nie kwalifikują się. I dla tych chorych mamy inną ofertę, ofertę leczenia mniej agresywnego, mniej intensywnego, często spersonalizowanego, którego celem jest istotne wydłużenie całkowitego przeżycia i poprawa jakości życia – mówi specjalistka w podcaście Moja Recepta na Zdrowie.
Ostra białaczka szpikowa. Jak wygląda leczenie w ostrej białaczce szpikowej?
Intensywne leczenie, jak sama nazwa wskazuje, jest intensywne. - Trzeba założyć, że przez około pół roku do ośmiu miesięcy pacjent regularnie przebywa w szpitalu. W takich cyklach cztero-, sześciotygodniowych. Natomiast samoleczenie składa się z dwóch etapów – precyzuje prof. Agnieszka Wierzbowska.
Pierwszy etap terapii to tzw. indukcja remisji, czyli podanie chemioterapii, która trwa zwykle około siedmiu dni. Jej celem jest zniszczenie komórek białaczkowych. Leczenie AML jest coraz bardziej spersonalizowane, czyli dopasowane do konkretnego pacjenta. Na podstawie badań genetycznych dobiera się tzw. terapie celowane, które są dokładnie ukierunkowane na określone mutacje genetyczne.
Po chemioterapii organizm wchodzi w tzw. fazę aplazji, czyli okres, w którym szpik kostny przestaje tymczasowo produkować zdrowe komórki krwi. W tym czasie pacjent ma bardzo obniżoną odporność, może rozwinąć infekcje i potrzebuje wsparcia – np. antybiotyków, przetoczeń krwi i płytek.
Po dwóch-czterech tygodniach zdrowe komórki szpiku zaczynają się odbudowywać. Jeśli morfologia się poprawia, a w badaniu szpiku nie widać komórek białaczkowych (czyli tzw. blastów), mówimy o remisji. Oznacza to, że choroba cofnęła się i leczenie przyniosło efekt – choć kolejne etapy terapii nadal są konieczne.
Ostra białaczka szpikowa. Przeszczepienie szpiku kostnego
Przeszczepienie komórek krwiotwórczych to jeden z kluczowych etapów leczenia ostrej białaczki szpikowej, zwłaszcza u pacjentów z wysokim ryzykiem nawrotu choroby. Nie jest to jednak jedyna droga. Taki zabieg ma na celu „wymianę” chorego układu krwiotwórczego na zdrowy. Najczęściej komórki do przeszczepu pochodzą od dawcy (tzw. przeszczep allogeniczny), którym może być ktoś z rodziny lub niespokrewniony ochotnik z rejestru dawców. Zanim dojdzie do przeszczepu, pacjent przechodzi tzw. kondycjonowanie, czyli intensywną chemioterapię (czasem też radioterapię), która niszczy pozostałe komórki białaczkowe i przygotowuje organizm do przyjęcia zdrowych komórek.
Po przeszczepieniu organizm potrzebuje czasu, by nowe komórki zaczęły się przyjmować i produkować zdrową krew. W tym okresie pacjent jest bardzo podatny na infekcje i wymaga specjalistycznej opieki. Choć przeszczepienie to poważny i obciążający etap leczenia, w wielu przypadkach daje realną szansę na trwałe wyleczenie białaczki. O tym, czy pacjent kwalifikuje się do przeszczepu, decyduje wiele czynników – m.in. wiek, stan zdrowia, obecność określonych mutacji genetycznych i odpowiedź organizmu na wcześniejsze leczenie.
Kiedy lekarze decydują się na przeszczepienie szpiku? - Jeśli pacjent uzyska po intensywnym leczeniu remisje, to wcale nie znaczy, że on po tym intensywnym leczeniu jest już wyleczony. Zwykle w szpiku pozostają jeszcze resztkowe komórki. Gdybyśmy zakończyli leczenie na tym etapie, to natychmiast doszłoby do nawrotu choroby. W związku z tym drugim etapem leczenia intensywnego jest tak zwane leczenie poemisyjne. I możemy tutaj wykorzystać intensywną chemioterapię. Ale możemy również wybranych grupach, wzmocnić tę intensywną chemioterapię wykonaniem przeszczepienia szpiku od zgodnego dawcy rodzinnego lub dawcy niespokrewnionego – mówi prof. Agnieszka Wierzbowska.
- Przeszczep szpiku kostnego to leczenie ukierunkowane na tzw. chorobę resztkową – czyli komórki białaczkowe, które nadal mogą się ukrywać w organizmie po remisji – podkreśla prof. Agnieszka Wierzbowska, hematolog. Jak wygląda procedura?
Pierwszym krokiem do przeszczepu jest znalezienie zgodnego dawcy – najpierw wśród rodzeństwa, a jeśli się nie uda, w światowej bazie niespokrewnionych dawców. - Jeśli nie mamy czasu na długie szukanie lub nie znajdziemy w pełni zgodnego dawcy, możemy wykonać przeszczep od tzw. dawcy haploidentycznego – czyli częściowo zgodnego, np. rodzica lub dziecka – wyjaśnia ekspertka. Po intensywnej chemioterapii pacjent otrzymuje komórki od dawcy, a następnie przez kilka miesięcy przyjmuje leki osłabiające układ odpornościowy (immunosupresję), by zapobiec odrzuceniu przeszczepu.
Przeszczep daje też dodatkowy efekt – tzw. reakcję przeszczep przeciwko białaczce (GVL). Oznacza to, że komórki odpornościowe dawcy potrafią rozpoznać i zniszczyć resztki białaczki. - Paradoksalnie niewielka reakcja przeszczep przeciwko gospodarzowi może być korzystna – bo oznacza, że układ odpornościowy dawcy działa i szuka komórek nowotworowych – dodaje prof. Wierzbowska. Współczesne leczenie skupia się na tym, by zbalansować terapię – zachować korzystny efekt immunologiczny, ale uniknąć powikłań.
Więcej o ostrej białaczce szpikowej dowiesz się z podcastu Moja Recepta na Zdrowie, w odcinku „Ostra białaczka szpikowa – porozmawiajmy o możliwościach leczenia”. A jeśli chcesz pomóc i zostać dawcą szpiku kostnego, polecamy również rzetelną pigułkę wiedzy zawartą w odcinku „Dawca z krwi i kości. O tym, jak zostać dawcą szpiku kostnego?”.